Clarissa Pinkola Estés w swojej kultowej książce “Biegnąca z wilkami” pisała, że tego, za czym głęboko tęsknimy, co sprawia, że jesteśmy wolne i dzikie, a nasze oczy błyszczą, nie zaspokoi żaden partner, praca, pieniądze, drogie torebki czy kosmetyki. Bo tak naprawdę tęsknimy za innym światem w nas samych. Za światem, dzięki któremu żyjemy w pełni jako kobiety prowadzone przez nasze odważne serca.
Bycie blisko siebie i życie w zgodzie ze swoją wewnętrzną prawdą wydobywa z nas światło. Ale wymaga decyzji i wysiłku, gotowości na znoszenie niepewności i dyskomfortu, zgody na prowadzenie przez proces nie do końca wiedząc, dokąd tak naprawdę nas prowadzi.
Przechodzisz intensywnie przez różne bolesne etapy, żeby zajrzeć jeszcze głębiej w siebie i wybrać jeszcze bardziej świadomie życie, które jest jeszcze bardziej twoje. Nie jest łatwo i jest cena do zapłacenia. Po drodze spotykasz się z krytyką, niesprawiedliwą oceną, brakiem zrozumienia, umniejszaniem, krzywdzącymi plotkami, wyśmiewaniem, oburzeniem czy podważaniem tego, co czujesz.
Ale na pewnym etapie liczy się już tylko to czy jest prawdziwie.
Wiem, że wiele kobiet boi się podejmować krok w kierunku zmiany, choć przeczuwają w środku, że nie za bardzo jest już inna możliwość. I że potem nie będzie już powrotu do tego, co było. Ryzykujesz, bo nie do końca wiesz, co odsłoni się dalej.
I to jest twoje ryzyko do podjęcia.
Tylko Ty możesz zdecydować czy podejmiesz następny krok.
I czy jesteś gotowa wziąć za niego odpowiedzialność.
Bez Twojej decyzji żadne działania, techniki, narzędzia czy psychoterapia nie mają sensu.
A często zamiast zatrzymać się uważnie i badać tę decyzję w sobie – na tak lub na nie, przepychamy się dalej i sięgamy po cokolwiek – byle już do celu.
Zatrzymaj się. Zamknij oczy. I zapytaj siebie.
Czego chcę?
Dokąd zmierzam na tym etapie życia?
Czy tam głęboko w środku jestem szczęśliwa?
Czy to jest życie, które wybieram?
Za czym tęsknię?
Czego potrzebuję
Co mi już nie służy?
Czy chcę dokonać zmiany?
Nie spiesz się. To bardziej medytacja, niż zadanie do wykonania. Pójdź w głąb, nie do przodu. Odpowiedzi przyjdą w snach, w znakach i przez ciało. Być może będzie ci to trudno ubrać to w słowa, ale głębokie uczucie, które przyjdzie, da ci wewnętrzną pewność. Pytanie czy mu zaufasz.
Daj znać, co pomaga ci odkrywać, co jest twoje. Jestem bardzo ciekawa twoich doświadczeń!








